15 obcych sobie osób siada przy stole, je i rozmawia o fotografii, książkach, operze. "Przystawka z kultury" to nowy rodzaj klubów kolacyjnych.
Kluby kolacyjne istnieją w Polsce od kilku lat. To coś pomiędzy wyjściem do restauracji a kolacją u znajomych. Kilkanaście nieznających się - ale posiadających wspólną pasję, czyli jedzenie - osób spotyka się na kolacji, najczęściej u kogoś w domu. W Warszawie popularne są Uczta Babette, The Gustators, Leniwe Raz, Pod Widelcem. Podawane w nich dania zawsze coś łączy: pora roku, sezonowe warzywo, książka - zależy od fantazji kucharza. Kolacje kosztują od 60 do 160 zł, a w menu znajdziemy np. rosół królewski z knedlami drobiowymi, pstrąga nadziewanego camembertem, poncz rzymski czy sernik wiedeński z musem porzeczkowym. Zainspirowana tą ideą Anna Król, właścicielka firmy Go Culture, postanowiła organizować spotkania, które połączyłyby kuchnię ze sztuką. - W Anglii i Stanach Zjednoczonych jest wiele klubów, które zrzeszają osoby zainteresowane czymś więcej niż tylko jedzeniem. Byłam na spotkaniu klubu podróżników, który istnieje w